Ogr??d autor: ladysherlockian
Streszczenie: Rzecz o tym, jak Ogr??d t?skni??a do Sama.
Kategorie: Shire
Postacie: Sam Gamgee
Gatunek: Poezja/Pie??ni
Ostrze??enia: Brak
Serie: Brak
Rozdziały: 1 Zakończone: Tak Słów: 470 Przeczytano: 3673 razy Opublikowano: 2007-07-22 Aktualizacja: 2007-07-25
Rozdzia?? 1 autor: ladysherlockian
Notatka autora:
Powsta?? 13.09.2005. Dzi??, gdy przepisywa??am go na komputer, zauwa??ylam, ze jest okropnie kiczowaty, w??a??ciwie to chyba obraza Tolkiena, chyba powinnam si? tego wstydzi?.
Ogród

przyzwyczaiłeś mnie
do szczęścia
codziennego dotyku
twej dłoni gdy
rozplatałeś mi włosy
pamiętam jak
dawałeś mi pić
zwilżałeś spękaną
od smutku twarz
wsiąkała we mnie
Miłość

wypełniała mnie całą
przy tobie rozkwitłam
wydałam owoc obfity

lubiłeś wtulić się we mnie
zaplątany w moich warkoczach
byłeś taki mały, odurzony
zapachem kwiatów i własnym
szczęściem.
ukryłeś się we mnie, a ja
śpiewałam ci echo dawnych legend
i wiem, że kochałeś
mój szept.

nagle to się skończyło.
Nie przyszedłeś. Bez słowa
odszedłeś i nie wiem
czy powrócisz.
Czekałam parę dni,
może jesteś chory;
lecz to ja byłam chora
bez deszczu
dotyku twych palców.
Zasklepiłam się w sobie,
chcąc zatrzymać wilgoć twej
Miłości.
Umarłeś? Nie mogłeś przecież
po prostu mnie zostawić.
Więc nie żyjesz, bez mojej
muzyki, a ja bez twojej troski.

Drogą szła właśnie Jesień,
ta zazdrośnica,
niczym kot skoczyła na mnie
znienacka,
oberwała korale
które mi dałeś
podarła sukienki
uszyte przez ciebie
ale nie wyrwała
z głębi
ostatnich, sycących kropli wspomnień

teraz jestem sama
drżę bez płaszcza
z twojej Miłości
a przecież czuję dygotanie
chcę się schować, skulić.
To idzie Zima, ona
mnie nienawidzi,
za moje piękno i
twoje umiłowanie.
Ona mnie zabije!
Chwila i przykryta jestem
białym całunem rozpaczy.
Prosta biel, wyprana z uczuć,
zniszczyła wszystko, czym
dla ciebie byłam.

Przyszła Wiosna,
Słońce spojrzała ze smutkiem
na moją pustkę,
kapią mi na twarz
promienie nadziei.
Lecz nie są tak ciepłe
jak twoje dłonie.

Bez ciebie nie jestem sobą,
osiwiałam
pokrzywy trosk stłumiły
kwiaty szczęścia
w moich włosach
nie odbija się już
złoty blask Słońca.
Moją gładką skórę
pokryły bruzdy samotności.
Jestem brzydka,
już nikt mnie nie kocha,
a wszystkim zawadzam.

ach, zapomniałam!
jest jeszcze ona.
odwiedza mnie często.
Jej stópki są podobne
do twoich, nie depczą
mnie bezlitośnie.
Jej dłonie, delikatnie
rozplatają moje
nieuczesane włosy,
prostują złamane,
wyplatają pokrzywy.
Ona się do mnie tuli,
potrafi leżeć bez ruchu
godzinami,
na twarzy czuję
przyjemną wilgoć jej łez.
A czasem zostaje – jest
maleńka i taka
zagubiona
rozgarnia moje włosy,
jakby cię szukała.
A przecież ciebie tu nie ma.
Potem woła twoje imię,
kilka razy, a ja pragnę
wiecznie słuchać muzyki jej
głosu. Lecz wzdycham
wtedy i śpiewam jej
szeptem dawne legendy o tobie.
Utwór pochodzi ze strony http://fanfiki.tolkien.com.pl/viewstory.php?sid=127