fanfiki tolkienowskie
Komentarze do Wydziedziczeni
Reviewer: NAmarie (Podpis) · Date: 2008-04-29 19:39 · On: Rozdzia?? 1

Przeczyta?am to jeszcze raz, wybra?am zdanie "A wiesz, ?e masz jakie? zwierz? za ko?nierzem?" i zadawa?am to pytanko wszystkim z najbli?szego otoczenia. I wiecie co? Po?owa zapytanych si?ga?a r?k? do szyi i patrzy?a na mnie z niepokojem. Heh, bardzo weso?y by? ten dzie? :D

Reviewer: NAmarie (Podpis) · Date: 2008-04-25 19:50 · On: Rozdzia?? 1

"Mo?e kowala trzeba wymieni? – zasugerowa? Moryo i zosta? w odpowiedzi u?miercony spojrzeniem"

To mnie po prostu oczarowa?o :D

Reviewer: Miriel (Podpis) · Date: 2006-11-27 14:42 · On: Rozdzia?? 1

Pi?kne opowiadanie prowadz?ce czytelnika przez kolejne silne emocje: trosk? i smutek, rado??, gniew, mi?o??. To opowiadanie mˇwi o wielu wa?nych rzeczach. Maitimo jest ju? inny, prze?y? swoj? "?mier?", uczy si? ?ycia na nowo, lecz udr?ka i odosobnienie od braci odmieni?y go. Wida? to wyra?nie, gdy po przyciszonej rozmowie z Maglorem w pomieszczeniu nagle wybucha gwar g?osˇw, ?miech wszystkich braci. Rejwach [zdawa? by si? mog?o jeszcze ama?skich, beztroskich - lecz mo?e to udawana beztroska? - braci] zag?usza Maitima, jego s?owa i my?li. On jest inny, bardziej obcy. Bliscy sobie - w uczuciu, dotyku, s?owie - bracia ju? go w pewien sposˇb stracili. W ka?dym razie bezpowrotnie stracili dawnego Maitima.
Du?o humoru, kuni?tko przeurocze. Troch? zdziwi?o mnie, ?e wspomnienie o Feanorze [s?owa "brzydki w sam raz"] nie zasmuci?o/zagniewa?o ?adnego z Feanoringˇw, lecz wywo?a?o serdeczny ?miech. Maglor - taki, jakiego kocham: czu?y, m?dry, nierzucaj?cy s?ˇw na wiatr. I Celebrimbor, ciekawe, co sobie tam my?la?, siedz?c z nimi przy stole, patrz?c na samotnego ojca i sze?ciu samotnych stryjˇw, na przemian weso?ych, ignoruj?cych przysi?g?, i pogr??onych w dusz?cym poczuciu winy, nienawi?ci, bezsilno?ci.

Musisz zaloguj si─? (zarejestruj si─?) by skomentowa─ç.