fanfiki tolkienowskie
Komentarze do Maedhros
Reviewer: NAmarie (Podpis) · Date: 2008-04-27 20:55 · On: Rozdzia?? 1

Próbowa?am kiedy? napisa? co? takiego. W ko?cu sie podda?am. A teraz zobaczy?am dok?adnie to, co próbowa?am stworzy? sama. Wiersz jest pi?kny, gro?ny, czu? w nim ten ogie?. Ojejku. Brak mi s?ów.

Reviewer: Miriel (Podpis) · Date: 2008-02-26 11:35 · On: Rozdzia?? 1

To bardzo dziwne, ale gdy czytam ten wiersz, to s?ysz? Maedhrosa mówi?cego spokojnym, koj?cym, cichym g?osem, czule prawie, z tkliwo?ci? - paradoksalnie: chocia? wokó? zgliszcza bitwy, ogie?, ?ar, ostre kamienie, skalne rozpadliny, sycz?ca w?ciekle kipiel - to jednak s?ysz? w tym g?osie spokój. A raczej nadziej? na spokój, który za chwil? przyjdzie, nadziej? na wyzwolenie z udr?ki, i jakby... rado??? ?e jeszcze tylko chwila, ju? nie trzeba si? ba?, ju? nie trzeba nigdzie p?dzi?, ju? nie czu? pal?cej serce kl?twy i przysi?gi, ju? mo?na usi???... gdziekolwiek, nawet je?li jest to samotna ska?a w?ród ognia. Bo tak naprawd?, to, co otacza Maedhrosa, ju? jest nieistotne. On tuli w r?ku swoje wyzwolenie. Pi?kna ostatnia zwrotka. Pi?kny wiersz.

Reviewer: Sirielle (Podpis) · Date: 2008-02-22 22:01 · On: Rozdzia?? 1

Pi?kny! Szczególnie ko?cówka mnie uj??a:
"Potem, w p?on?cej zanurzon powodzi,
z tob? pospo?u obróc? si? w ogie?:
w ten Ogie?, który mnie i ciebie zrodzi?."
(A w?a?nie pracuj? nad Rudo?ciami w p?omieniach!) Jeszcze tu wróc? przeczyta? na spokojnie :)

Musisz zaloguj siÄ? (zarejestruj siÄ?) by skomentować.