fanfiki tolkienowskie
Reviewer: Sirielle (Podpis) · Date: 2011-12-15 03:08 · On: Rozdział 1

Cudna scena, świetnie oddany Celegorm. Tylko ja myślałam, że to dłuższe jest :( Wspaniale, że to przetłumaczyłaś i tu dla nas umieściłaś!

Reviewer: NAmarie (Podpis) · Date: 2009-03-21 23:53 · On: Rozdział 1

Modsi bracia faktycznie maj nawyk sprowadzania umysw starszego rodzestwa na ziemi w najmniej odpowiednich chwilach. Robi to z waciwym sobie, bezpretensjonalnym wdzikiem, dziecicym uporem i intrygujc logik, tak, e nie sposb im nie ulec. Zaiste, bardzo prawdziwe opowiadanie ;)
Jako czepiak mam jedn uwag: "Zajczkom mona je traw" - co jest nie tak z konstrukcj tego wyraenia, warto by je poprawi.

Reviewer: Nifrodel (Podpis) · Date: 2006-11-10 01:12 · On: Rozdział 1

Fajna historia :)) Podoba mi si, zwaszcza dywagacje Maglora, ktrego umys bdzi innymi, poetyckiemi ciekami :))))))))) Jakie to prawdziwe :DDD
Tylko ostatni wers " jak to z nim samym mia Nelyo" mi zgrzyta, w ogle mogoby go nie by :P A reszta bardzo ciepa, bardzo Amaska... Cho sdz, e Makalaur widzia gwiazdy, bo przecie w Alqualonde wieciy cakiem jasno ;)

Reviewer: Tici (Podpis) · Date: 2006-10-25 21:50 · On: Rozdział 1

Braciszkowie... Siostrzyczki... Modsze rodzestwo w ogle... Modsi kuzynowie, kuzynki, bratankowie czy bratanice... Oglnie ci najmodsi w rodzinie... Uparci, ciekawscy, stawiajcy pytania pozornie najprostsze na wiece, a najtrudniejsze do odpowiadania.
Tak prawdziwa historia, e a si ciepo na sercu robi...

Musisz zaloguj się (zarejestruj się) by skomentować.