fanfiki tolkienowskie
Komentarze do Chłopcy Namiestnika
Reviewer: Ariana (Podpis) · Date: 2010-02-02 16:21 · On: Rozdział 1

Tici, to było Twoje pierwsze opowiadanie, które czytałam. Nie wiem, jakim cudem ja Ci tego jeszcze nie komentowałam, tak więc nadrabiam zaległości.
Świetne opowiadanie. A przede wszystkim postać Elary, którą szczerze polubiłam. Konkretna, trzeźwo myśląca kobieta z charakterem. Najbardziej podobała mi się scena końcowa, gdzie ochrzaniała Denethora. Jakby nie było, należało mu się i dobrze, że ktoś odważył mu się wszystko wygarnąć. I może po dłuższym zastanowieniu ta scena wydaje się nieco nierzeczywista, nie zmienia to faktu, że ją uwielbiam. Że już nie wspomnę o tym, że przez Twoje opowiadania przekonałam się do fanfików o Boromirze. Chociaż i tak z synów Namiestnika wolę Faramira. A za Elarę masz u mnie 6 gwiazdeczek :)

Reviewer: Miriel (Podpis) · Date: 2008-02-05 14:11 · On: Rozdział 1

Uj mnie w tym opowiadaniu may Boromir, woajcy do jeszcze mniejszego Faramira "Odwagi, braciszku!" Urocze s te dzieci, ju sobie wyobraam usmolonego, usmarkanego maego Faramira biegncego z potuczonymi kolanami za zgraj wikszych chopcw poprzez ulice Minas Tirith. Elara to posta bardzo swojska, wanie tak chciaoby si mie opiekunk, cioci lub babci - odwan i kochajc swoje i przybrane dzieci. :-) Elara od razu zdobya moj sympati i szacunek.

Reviewer: Mahtala (Podpis) · Date: 2006-08-11 16:30 · On: Rozdział 1

Ju mwiam, e podobao mi si, ale powiem jeszcze raz. :) adna historia do naszych rozmaitych rozwaa jakim dzieckiem by nasz Kapitan, i jak bardzo dokucza nauczycielom i psoci na potg :) A przy tym wykazywa swj pniejszy talent przywdczy (wrodzony czy wyuczony?? :D) - jego koledzy suchaj go bez zastrzee (no prawie - te popodbijane oczka ;)). Gdyby tego talentu nie posiada, i tej odpowiedzialnoci za kolegw, a pniej podwadnych, nie suchaliby go, choby by synem samego Eru a nie tylko Namiestnika.

No wanie - Namiestnik. Dostojny i lodowaty, jak przystao na Denethora, a pod spodem podszyty straszliwym alem po Finduilas. Zapewne nie chcia spotyka si z chopcami, bo zbyt przypominali mu zmar on. Wiadomo, praca morfin dla duszy, a wadca Miasta nie ma czasu na okazywanie uczu ;)

Lubi Elar - cicha kobieta, robi swoje, ale jak co si jej nie spodoba, potrafi nawarcze na samego Namiestnika. W tym przypadku cakiem susznie zreszt.

Tyle mojego. Cze pracy, Siostro. Pi z plusem. :D

Musisz zaloguj się (zarejestruj się) by skomentować.