fanfiki tolkienowskie
Komentarze do Ostatnia królowa
Reviewer: Dagobert (Podpis) · Date: 2010-12-26 21:07 · On: Rozdział 1

Bardzo dobre. Forma nie przesłania treści i nie zgrzyta. Jest podniosły tolkienowski klimat. Po pierwsze klimat dworski, choć to złe słowo, bo nie ma takiego słowa, które znaczy szlachetny ale prosty, naturalny a jednocześnie arystokratyczny. No i klimat Północy w przejściowym okresie, kiedy "coś się kończy i coś się zaczyna" - po to by kiedyś znów coś się skończyło a coś nowego mogło się zacząć (czy znowu powrócić). To jest b. duża sztuka oddać bez zgrzytu, wiarygodnie i b. elegancko jak Dunedainowie z Północy - książęta zmieniają się w sposób naturalny w Strażników. No i botanika...

Odpowiedź Autora:Dziękuję za tak wysoką ocenę tego opowiadania. Sądzę, że czas upadku Arnoru był czasem wielkiej zmiany, niemal porównywalnym z tym, jaki nastąpił u kresu Trzeciej Ery, gdy znów cały ówczesny znany nam świat (a zapewne też i spora część krain, które we "Władcy Pierścieni" zostały pominięte) musiał na nowo się określić i żyć według nowych zasad. Co zaś się tyczy botaniki, to odniosłam wrażenie, że dla Tolkiena stanowiła ona (i nie tylko ona) równie istotną część opowieści co wielkie czyny i bohaterskie gesty. A zatem dla mnie też stanowi to istotną część opowieści.

Musisz zaloguj się (zarejestruj się) by skomentować.