fanfiki tolkienowskie
Komentarze do Drobiazg
Reviewer: Miriel (Podpis) · Date: 2008-02-07 15:12 · On: Rozdział 1

Gdy mam ochot przeczyta jakie opowiadanie, nie czytam go z ekranu, a drukuj. Potem, w autobusie w drodze do domu, lub ju w domu przy lampce zatapiam si z wiat przedstawiony przez autora. I, czytajc, mam zwyczaj kreli na marginesach rne wzory geometryczne, podkrelam ciekawe zdania i wyraenia, robi sobie notatki :-) Czytajc to opowiadanie, nie mogam si powstrzyma od zakrelania caych akapitw i wypisywania na marginesie "Co piknego!" :-) Bo ten tekst jest przepikny. Gdzie tam jako do mnie dociera jego klimat, co cignie mnie to takiego spokoju, ciszy, pmroku, trzcin zanurzonych nogami w wodzie, zapachu mokrej ziemi, dotyku sprchniaego drewna, krzyku wodnego ptactwa. Nie przycigaj mnie tropikalne plae, ani strzeliste lnice biel gry, a wanie takie zaronite rzs stawy, mokrada, zakola rzek, nad ktrymi mona usi i znieruchomie w spokoju, wilgoci, chodzie i szemrzcych dzwikach owadw, ab i ptactwa, suchego szelestu trzcin poruszanych wiatrem.
Pierwsza cz tekstu zmienia si przed oczami jak animacja, krajobraz zmienia si pod dziaaniem Czasu, ludzie odchodz, ludzie przychodz, a w kocu i w to mmiejsce trafia bohater, ktrego znamy, i odnajduje co, co jest elementem czcym staroytno i obecno. Chyba by najlepsz moliw osob, ktra moga to znale :-)
Co piknego, Tici, czytaam to opowiadanie z wielk przyjemnoci.

Reviewer: Nifrodel (Podpis) · Date: 2008-01-31 20:48 · On: Rozdział 1

Aiya Tici :)

Bardzo mi si podoba pomys na ten tekst, osnuty wok losw figurki :) Niesamowicie podoba mi si gsto tekstw, bogactwo szczegw, ale niekiedy jednak bywa zbyt gsty, co utrudnia odbir. Kocwka: "Pobliskie jazy i luza poszy w rozsypk po kolejnej powodzi, wzburzona wiosn rzeka bez przeszkd zalewaa pola. Rozmya obwaowania kanau i rok po roku zbliaa si do ruin... wraz z pocztkiem nastpnego tekstu tworzy troszk nieprzejrzysty obraz przez nagromadzenie szczegw. Propozycja, albo zmniejszy ilo epitetw, albo rozbi je na dusze, bardziej rozwleke zdania. Bo krtko zda, bez cznikw "a", "za" itp. ucina rozwijajcy si obraz i nakada jeden na drugi a przestaj by wyrane.

Co mi si jednak podobao. Ogromnie podoba mi si pocztek i fragment: "Chopiec nie wrci po figurk. A jego ojciec, zaamany wypadkiem, w ktrym straci syna, nie szuka jej zbyt gorliwie. Nie wiedzia zreszt o skrytce pod drzewem, podobnie jak nie wiedzieli o niej nastpni waciciele rezydencji.
Po prostu pereka prozatorska, fantastyczne zasugerowanie historii idealnie zawarte w kilku zdaniach :)

Przyznam Ci si, ze z biegiem rozwoju narracji, wieczne zamylenie Faramira zaczynao mnie ju z leksza denerwowa ;) :D Nic tylko chodzi, myli i szpera po ziemi :D I rzecz jasna znajduje przy tym cenne figurki ;) Troch zbyt oczywiste.

Co do modego Elborona, jako zdanie "a moe on ma racj" jest nie za bardzo dobrze umotywowane narracj, nie wiem dokadnie w czym ma racj, w zaprotestowaniu?

:D Ale Tici, nie przejmusjia, bo cao jest podana w taki sposb, ze naprawde czyta Twoje teksty i dac si ponie narracji, penej bogatych obrazw to prawdziwa przyjemno. Nie musza one przecie odpowiadac moim wyobraeniem na 100% ;)


Odpowied autora(autorw): Dzikuje :) Przyznam si, e niestety nie potrafi wymyle zmian, jakimi mogabym skorygowa to, o czym piszesz.

Musisz zaloguj się (zarejestruj się) by skomentować.